Buty Kate Middleton

Jak było naprawdę? O tym wszyscy, którzy interesują się królewskim ślubem przekonają się już dziś około południa (albo trochę później). Teraz, z rana, warto co nieco zamieszać. I sprawdzić, jakie buty proponowali Kate Middleton na ślub najwięksi projektanci świata.

To tyko szkice, ale dobrze pokazują to, co projektant miał na myśli. O ich projekty poprosił serwis Huffington Post. Na pierwszy ogień – Manolo Blahnik, z pochodzenia Czech, od lat uważany za Hiszpana. Jego buty to czółenko z lilaka japońskiego (tak, my też pierwszy raz słyszmy o tym drzewie) obłożone, a jakże, liliami oraz perłami. Jak mówi projektant: buty reprezentują wiosnę i wszystko, co nowe i świeże, dokładnie to, czym jest Kate Middleton.

Giuseppe Zanotti idzie w zupełnie inną stronę. Proponuje sandały z czarnej satyny z wielkim szafirem na przedzie otoczonym diamentami. Wszystko na metalowym stiletto. Projekt – dokładnie taki, jakiego można się spodziewać po Włochu. Co mówi o nim autor? Chciał połączyć elementy klasyczne i wyrafinowane, takie jak na pierścionku, ale w stylu znacznie bardziej nowoczesnym. Biżuteria na stopy jest w jego kodzie DNA, więc projektowanie dla księżniczki przyszło mu bardzo naturalnie.

Ponieważ Włosi swojego króla wygnali zaraz po II wojnie światowej, ich projektanci bawią się z Brytyjczykami. René Caovilla, trzeci z wielkich, proponuje Kate Middleton satynowy sandał z marabutowymi wstawkami i wielokolorowymi kryształami Swarovskiego. Zdaniem Caovilli te buty pasują księżniczce, ponieważ sandały to eleganckie, seksowne i kosztowne obuwie. Sugerują magiczną atmosferę.

Który but pasuje najbardziej na królewski ślub?

Najwygodniejsze szpilki świata?

Są czerwone niczym dywan, po którym przechadzać się będą Kate Middleton i książę William. Mają obcas tak wysoki, że niektórym mogłaby być potrzebna drabina, żeby się na niego wdrapać. I kosztują ponad 660 dolarów za parę.

To podobno najwygodniejsze szpilki w historii. Chociaż na takie nie wyglądają, buty R-Flex zaprojektowane przez francuskiego designera Raphaela Younga za takie właśnie są uważane. Ich twórca jest tak pewny swego, że opatentował technologię, w której wykonane są te buty.

Wreszcie wygodne szpilki

Szpilki R-Flex wykonane są ze sprężystej gumy, która pokryta jest skórą. W wybranych miejscach umieszczono specjalny lateksowy żel, który ma poprawiać komfort chodzenia. A stalowe wkładki utrzymują sztywność butów, tak żeby uniknąć zwichnięcia kostki. I to wszystko za około 400 funtów, czyli 660 dolarów.

Wśród komentatorów piszących o modzie wielu jest fanów tych butów. Niektórzy, tak jak Kay Barron z magazynu Grazia twierdzą, że R-Flex to obuwie niesamowicie elastyczne i zaskakująco wygodne zważywszy na ich wysokość. Barron nosiła je przez cały dzień w trakcie London Fashion Week i nie czuła ani bólu ani pieczenia w palcach. Czyżby wygodne szpilki?

Szpilki warte pieniędzy?

Być może. Tyle, że za cenę przekraczającą 600 dolarów raczej nie do zaakceptowania dla szerszej publiczności. W sondzie przeprowadzonej przez Huffington Post ponad dwie trzecie czytelników stwierdziło, że nie wydałoby tak dużych pieniędzy nawet na wygodne szpilki.

Poza tym – szpilki nieodłącznie wiążą się z niewygodą. Są archetypowym wręcz wykazaniem tezy o tym, że piękno wymaga wyrzeczeń. I być może takimi powinny pozostać?

Koturny – wygodna alternatywa dla szpilek

Niezwykle modne w tym sezonie buty na koturnie możemy kupić w najróżniejszych wzorach i kolorach: od bardzo eleganckich, wizytowych – z czarnego lub brązowego zamszu, przez wielobarwne, delikatne lniane czy bawełniane, po bardzo fikuśne i ekstrawaganckie przeźroczyste buty z tworzywa sztucznego. O tym, jak szeroki asortyment butów na koturnie oferuje nam tegoroczny rynek obuwniczy pisaliśmy wczoraj. Dziś chcemy namówić do zakładania butów na koturnie te z Was, które jeszcze nie do końca są przekonane do tego fasonu damskich butów. Podpowiemy również JAK takie buty wybierać i jak dobrze dobierać je do reszty stroju.

Zalety butów na koturnie

Dodają wysokości, ale znacznie łatwiej się w nich chodzi niż w większości butów na szpilkach. Łatwiej utrzymasz w nich równowagę i nawet jeśli nie jesteś przyzwyczajona do ciągłego noszenia butów wysoko trzymających piętę, nosząc koturny możesz czuć się komfortowo. Takie buty przyciągają wzrok, są modne z natury, przez sam ich wybór zyskasz w oczach innych miano eleganckiej i stylowej kobiety. Kształt tych butów sprawia, że ciężkie kostki wydają się szczuplejsze i zgrabniejsze – założyć je możesz nie tylko do dżinsów, ale także niemal do każdej spódnicy czy sukienki. Mogą stać się doskonałym przyjacielem dla stóp w ciepłe dni. W porównaniu z butami na szpilkach, buty na koturnie szpilki, są bardziej komfortowe, ponieważ dają wsparcie nie tylko na pięcie, ale na całej stopie. Zwłaszcza, jeśli lubisz długie spacery, zakładając takie buty możesz mieć pewność, że nie złapie Cię skurcz w nogach. Buty na koturnie dodają wzrostu, bez dodawania niewygód, jakie niesie za sobą noszenie butów na szpilkach, są również zdrowsze dla stóp i kostek.

Hot or not

Chociaż buty na koturnie są w tym sezonie niezwykle modne, pamiętać musimy, że buty na koturnie nie do każdego stroju będą dobrze wyglądać i – jak każdy fason butów – również ten ma swoje plusy i minusy. Oto prosta, acz treściwa, ściąga – z jakimi ubraniami buty na koturnie połączyć i do czego w żadnym wypadku ich nie zakładać
Ubrania na tak:
zwiewne, letnie spódnice w cygańskim stylu,
szorty,
krótkie spódnice
cienkie, lekkie tkaniny
drapowane, długie sukienki
szerokie dżinsy lub spodnie
Ubrania na nie:
ołówkowe spódnice
rybaczki
długie spodnie z wąskimi lub prostymi nogawkami

Koturny, to modny, ponadczasowy fason butów. Dla kobiet mających problemy z kręgosłupem i dla tych, które wciąż niepewnie czują się na wysokich obcasach są doskonałą alternatywą dla butów na szpilkach. Pasują każdej kobiecie, niezależnie od rozmiaru jaki nosi. Ważne tylko, by dobrze dopasować do nich odpowiedni strój. Takie buty mogą wyglądać trochę niezgrabne, zwłaszcza gdy połączymy je z bardzo obcisłym ubraniem. Kobiety, które mają bardzo szczupłe nogi i kostki powinny jednak z takimi butami uważać – gruby koturn może sprawić, że szczupła kostka wydawać się może jeszcze chudsza!

Na boisko i do biura – czyli rzecz o współczesnych butach na koturnach

Historia butów na koturnie zaczyna się w 1935 roku we Włoszech. Od tamtego czasu ten fason butów powraca co kilka dekad – w coraz to nowych odsłonach, z różnym wpływem na świat mody. Krótką historię popularności butów na koturnie XX wieku poznaliście w zeszłym tygodniu. Jednak to nie koniec opowieści o butach na koturnie.

Latem 2006 roku wracają one do łask ponownie. Koturny z korka, z owiniętymi wokół kostki paskami, stają się hitem. Pojawiają się także japonki na koturnie – stanowiąc połączenie dwóch popularnych rodzajów damskich butów: japonek i butów na koturnie.

Sezon wiosna-lato 2011 ponownie zachęca nas do zakładania butów na koturnie. Takie sandały na niebotycznie wysokich koturnach proponuje włoska marka Fornarina, a także Jimmy Choo czy Giuseppe Zanotti. Dlaczego?

Kobiety noszą obcasy, aby nogi wyglądały dłużej, by sylwetka wydawała się szczuplejsza. Buty na koturnie oferują dodatkowo lepsze wsparcie dla stóp niż buty na szpilkach, są wygodniejsze dla stóp, zdrowsze dla kostek i łatwiej utrzymać równowagę. Projektanci i styliście zadbali o to, by każda z nas – niezależnie od stylu życia czy preferencji w ubiorze – mogła w tym sezonie znaleźć stworzoną dla siebie parę butów w tym fasonie. Przeczytajcie nasz tekst i przekonajcie się, z jak szerokiej gamy rodzajów i kolorów butów na koturnie możecie wybierać.

Drewniane buty na koturnie

Obcasy wykonane z drewna, a paski ze skóry: ludzie mody szybko pokochali buty na koturnie z drewna. I chociaż stały się one swojego rodzaju wyznacznikiem wielkiego świata glamour, ich cena wcale nie jest wygórowana.

Zamszowe buty na koturnie

Zaletą zamszowych butów na koturnie jest to, że możesz założyć je również do stroju wizytowego. Takie buty dostępne są w wielu kolorach: czarnym, brązowym, w kolorach ziemi, ale także w innych, bardziej „krzykliwych” kolorach. Czarne lub brązowe zamszowe buty na koturnie pasują do każdego stroju. Ponieważ palce w takich butach są zakryte, będziesz je mogła założyć nie tylko na spacer czy spotkanie z przyjaciółmi, ale także do biura.

Tenisówki na koturnie

Tenisówki również mogą stać się butami na „wysokim poziomie” – jeśli zdecydujesz się na „tenisówki” na koturnie. Takie buty, to połączenie przyjemnego z… przyjemnym. Zapewniają komfort stopom, a do tego są modne i stylowe. Niektóre modele tenisówek na koturnie mają sznurowadła: czasem jako atrapa – dla dodatkowego efektu, często jednak pozwalają dodatkowo dobrze stabilizować stopy.

Koktajlowe buty na koturnie

Wykonane są z bawełny lub lnu. Możesz zdecydować się na lśniące buty na koturnie lub wybrać te z subtelnymi matowymi wykończeniami. Gama kolorów dostępnych na rynku eleganckich butów na koturnie jest naprawdę zdumiewająca. Bez problemu dobierzesz odpowiednie buty na koturnie pasujące idealnie do koloru sukienki – nieważne czy będzie to błękit czy pomarańcz.

Buty na wysokim koturnie

Jeśli uwielbiasz buty na wysokim obcasie, a jednocześnie marzysz o tym, by czuć się swobodnie i komfortowo – wybierz buty na wysokim koturnie. Obcasy w tego rodzaju butach sięgają nawet kilkunastu centymetrów. Dają lepsze wsparcie dla stóp i są zdrowsze dla kostek niż buty na szpilkach, a przy tym o wiele łatwiej utrzymać w nich równowagę.

Przeźroczyste buty na koturnie

Transparentne lub takie, które można przejrzeć na wylot – i to dosłownie – buty na koturnie. Wykonane są z przeźroczystego tworzywa sztucznego. Przeźroczyste mogą być zarówno podeszwa i koturn, jak i góra buta. Kiedy w ten sposób wykonany jest cały but, po założeniu sprawia wrażenie, jakby go w ogóle na stopie nie było. Transparentna może być także sama przyszwa, wykonana z przeźroczystej pleksi, a koturn jest korkowy czy drewniany. W niektórych z dostępnych na rynku modeli tego typu butów, dla dodatkowego efektu, w przeźroczystym koturnie zatapia się różne małe przedmioty, ozdobne kamienie czy wielobarwne esy-floresy z pleksi. Przeźroczyste buty na koturnie to propozycja dla odważnych. W takich butach z pewnością żadna kobieta nie przejdzie niezauważona.

Koturny, czyli buty na wysokim poziomie

Popularność koturnów przypomina wykres sinusoidy. Raz jest ogromna, innym razem na poziomie zera. W tym roku wchodzimy na ścieżkę wznoszącą. Warto dowiedzieć się nieco więcej na temat tych butów.

Obcas jest gruby i tworzy jedną całość z resztą podeszwy. Tak wyglądają koturny. Nieco inaczej niż buty na szpilkach, gdzie obcas, umieszczony na spodzie pięty, jest oddzielną częścią podeszwy. Wysokość waha się od niewielkiego podniesienia na pięcie do kilku-kilkunastu centymetrów.

W sezonie wiosna-lato 2011 miłośniczki butów na koturnie naprawdę będą miały w czym wybierać!

Setki nowych wzorów butów na koturnach pojawiają się każdego roku, w zależności od panujących trendów. Koturny kauczukowe, korkowe, pokryte materiałem przypominającym słomkową włóczkę – ważne by były wysokie – im wyższe, tym lepsze! Ale koturny to nie nowość na wybiegach. Skąd wziął się taki fason butów?

Włoski design

Początki butów na koturnie sięgają lat 30-tych XX wieku. W 1935 roku włoski projektant Salvatore Ferragamo stworzył ortopedyczne buty na wysokiej podeszwie. W 1936 natomiast wprowadził do mody koturn jako rodzaj obcasa. Ferragamo używał do produkcji swoich butów korka i drewna, z powodu braku skóry i gumy, przy czym koturny wykonane z korka stały się wkrótce bardziej popularne niż drewniane – były lepsze, bo lżejsze, poza tym materiał ten okazał się mocny i trwały.

Wojenne perypetie

W czasie II wojny światowej, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, ich popularność wzrosła. Skóra i guma były materiałem deficytowym, więc buty na koturnie – wykonane z korka lub drewna – stały się doskonałą alternatywą. Moda tamtych czasów przekonywała do butów na wyższym obcasie, koturny dodawały „wysokości”, a przy tym łatwiej było w nich chodzić niż na wysokiej szpilce.

Szalone lata 70-te

Buty na koturnie powróciły na wybiegi i na ulice w latach 70-tych XX wieku. Wzory stały się bardziej krzykliwe, wielobarwne, czasem wręcz szokujące, skandalizujące. Buty na koturnie zaczęli nosić zarówno kobiety, jak i mężczyźni – w przeciwieństwie do czasów II wojny światowej, gdy tego rodzaju obuwie było przeznaczone wyłącznie dla kobiet.

Powroty

Buty na koturnie powróciły w wielkim stylu w latach 90-tych. Na wybiegach pojawiły się wówczas trampki na koturnie i szybko przeniosły się na ulice całego świata. Takie wysokie trampki na koturnie pokochali celebryci, a młodzież chętnie odwzorowywała tę modę. Później na moment zniknęły, by powrócić już w XXI wieku. W jakiej formie? O tym wkrótce!

Uwaga, rabat!

Coraz częściej pojawiają się u nas oferty rabatowe. Dlaczego? Bo w ten sposób możemy podziękować tym, którzy nas czytają. W tym tygodniu na jednej parze butów w sklepie evega.pl możecie oszczędzić nawet 120,00 złotych.

Dla pań mamy świetne, czerwone półbuty, które samym wyglądem podpowiadają: dzięki nam zajdziesz na koniec świata i nawet tego nie poczujesz. Modne, klasyczne, ale lekko sportowe wykonane są z naturalnej skóry. W środku wyłożone są przyjaznym dla stopy, wysokiej jakości materiałem i wkładką antybakteryjną Ecco.

Czerwone niczym trzewiki Dorotki podróżującej po krainie Oz półbuty to świetny dodatek do wiosennego ubioru. Zwracają uwagę, przyciągają wzrok i puszczają do innych oko. Są jak lekki flirt w ciepły, majowy wieczór. Możecie je zamówić klikając tutaj.

A wyglądają tak:

Dla panów, którym zależy na eleganckim wyglądzie, ale i wygodzie mamy mokasyny. Z miękkiej skóry, z wygodną cholewką starannie wykończoną ozdobnym rzemykiem. Plus sygnatura krokodyla tam, gdzie jest taka potrzeba.

Proponowane przez nas mokasyny to świetne rozwiązanie dla tych, którzy chcą dobrze wyglądać, ale nie zakładają garnituru. Sprawdzą się dla dżinsów, ale też dla spodni wizytowych. Ponieważ czarny kolor jest uniwersalny, dopasują się prawie do wszystkich stylów i rodzajów ubrania. Możecie je kupić z rabatem sięgającym 126,00 zł. Gdzie zamówić? Tutaj!

A wyglądają tak:

Wnuczka Cher, Becks i buty, których nie chcecie nosić

Właściwie trudno powiedzieć co bardziej szokuje w tym doniesieniu – to, że Cher ma wnuczkę czy to, że ludzie, którzy zajmują się kompletnie czymś innym biorą się za projektowanie butów. Tylko dlatego, że są znani.

Wnuczka Cher, znana także jako Jesse Jo, to podobno młoda piosenkarka i designerka. Podobno, bo nigdzie jej jeszcze nie słyszeliśmy. A pierwszy jej projekt widzimy właśnie teraz. No, ale może trzeba dać dziewczynie szansę, niech się sprawdzi w modzie. Bo na razie jej kariera – według doniesień prasy kolorowe – polega głównie na „byciu” muzą. Wesołą muzą.

Ponieważ jednak jest znana, zwłaszcza wśród amerykańskich nastolatków, znana marka obuwia zwróciła się do niej z prośbą o zaprojektowanie nowej kolekcji. Wyszło… dziwnie. Niektórzy twierdzą, że motywem przewodnim jest „amerykański styl” i rock’n’roll. Cokolwiek można pod tymi pojęciami rozumieć. Naszym zdaniem projektantka inspirowała się raczej tygryskiem. Tym z bajki Disneya, nie książki.

Buty wnuczki Cher wyglądają tak:

Znany z tego, że jest znany (i wychodzi czasem na boisko) David Beckham też zajął się modą. Poszedł o krok dalej niż wnuczka Cher i zaprojektował całą kolekcję. Do spółki z innym designerem. Wyszło, jak wyszło. Ci, którzy Becksa lubią, powiedzą, że świetnie lawiruje między stylami, łączy gatunki i nie boi się kontrowersji. My staniemy po drugiej stronie chodnika, ponieważ inspirowana filmem „Wielka ucieczka” kolekcja kojarzy się nam raczej z kiepską dzielnicą niż z „ połączeniem stylu sportowego w wydaniu american vintage z klasyczną elegancją prawdziwego gentelmana”.

W skład kolekcji wchodzą oczywiście buty, inaczej byśmy nie zawracali sobie nią głowy. Oto jeden z przykładów:

Japonki: globalny fenomen minimalistycznej formy

Kontynuujemy temat obuwia na lato – czyli japonek. Tym razem kilka słów na tema ich współczesnej odmiany.

Chętnie sięgamy po nie, by pozwolić stopom odpocząć od wysokich obcasów czy zamkniętych adidasów, ale również dlatego, że jest to tak uniwersalny fason – pasuje do spódnicy i do spodni, do długich dżinsów, jak i do krótkich szortów. Nie bez znaczenia jest także cena – choć oczywiście na rynku znajdziemy bardzo drogie, designerskie czy wykończone biżuteryjnymi elementami japonki, to jednak większość butów tego typu możemy mieć za naprawdę niewielkie pieniądze. W sobotę poznaliście krótką ich historię.

Japonki: stringi rodem z Japonii

Skąd wzięła się tak ogromna, globalna popularność japonek we współczesnym świecie? Żeby zrozumieć ich dzisiejszą popularność, trzeba cofnąć się do połowy ubiegłego wieku. Dlaczego Bo to wówczas nastąpił prawdziwy przełom.

Lata 50-te i 60-te XX wieku spopularyzowały tego typu obuwie.. Zakładano je głównie na basen czy plażę. Wtedy to właśnie, w kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych, buty tego typu chrzczono „japonkami”. W innych częściach świata funkcjonują one także pod innymi nazwami: w Australii nazywano je „stringami”, na Hawajach – „kapciami”. Jednak prawdziwy szał na japonki wybuchnął w latach 90-tych XX wieku. Ludzie nie ograniczają się już do plaży i basenu, japonki nosi się na ulicy, zakłada się je do szkoły, a nawet biura. Na rynku pojawiły się designerskie wersje japonek, wykonanych z drewna, skóry i innych materiałów wysokiej jakości.

Ewolucja klapek

Współczesne japonki nadal przypominają wczesne wersje z Egiptu, ale jak wszystko, co odbyło tak długą podróż w czasie, ewoluowały. Dostępne są w różnych formach – z platformami czy obcasami, z różnego rodzaju zdobieniami dołączonymi do pasków. Japonki wykonywane są także z wielu różnych materiałów, takich jak słoma, guma, skóra czy zamsz. Noszone są przez wszystkie grupy wiekowe, zarówno przez kobiety, jak i przez mężczyzn, na prawie wszystkie okazje.

Zakładane są do spódnicy, dżinsów, szortów czy spodni z bawełny, co sprawia, że japonki stały
się jednym z najpopularniejszych i najbardziej uniwersalnych rodzajów letniego obuwia. W samych Stanach Zjednoczonych sprzedaż japonek przynosi około 2 miliardów dolarów zysku rocznie.

Japonki – buty made in Egypt

Trudno idąc ulicą w upalne dni nie spotkać kogoś, kto nie miałby je na nogach. Kochamy je czy nienawidzimy, jedno przyznać musimy – to jedne z najpopularniejszych modeli butów – zarówno damskich, jak i męskich – współczesnego świata. Japonki. Wbrew pozorom nie są one jednak fenomenem obuwniczym ostatnich lat. To jeden z najstarszych i najbardziej znanych w różnych częściach świata rodzaj obuwia.

Gdzie zaczęła się ich historia? Skąd wzięła się tak ogromna ich popularność i wszechobecność we współczesnych magazynach mody? Przeczytajcie nasz tekst a poznacie historię butów, które pewnie już niedługo wyciągniecie z szaf.

Początki

Nie ma dokładnych ram czasowych, kiedy pojawiły się japonki, ale jasne jest, że styl ten istnieje od tysięcy lat. Malowidła ścienne tego typu obuwia odnaleziono w starożytnych egipskich grobowcach i świątyniach (ok. 4000 pne). Najstarsze zachowane przykłady japonek można oglądać na wystawie w British Museum – zostały one wykonane z liści papirusu ok. 1500  pne. Obuwie tego rodzaju było częścią garderoby niemal wszędzie w świecie starożytnym.

Wczesne japonki wykonane były z różnych materiałów w zależności od regionu: na Bliskim Wschodzie używano papirusu i liści palmowych, w Japonii i Chinach słomy, w Indiach robiono je z drewna, w Meksyku używano roślin yucca. Większość tego typu butów wyglądała podobnie: duży pasek, który przechodzi pomiędzy dużym palcem a drugim palcem stopy, a następnie zamienia się w dwa paski, które krzyżują się z każdej strony stopy w górnej jej części (kształt litery Y).

Ze Wschodu na Zachód

W Japonii buty tego typu znane są jako zori. Japończycy używali ich, gdy uczyli swoje dzieci chodzić. W większości wschodnich kultur buty te były noszone, aby dać wytchnienie stopom w czasie upałów. Jednakże w starożytnym Egipcie stały się one częścią codziennej mody. Wiele egipskich butów tego typu ozdobionych było złotem i klejnotami. Tak więc od najstarszych lat w kulturach zachodnich japonki prawie zawsze były wykorzystywane jako element mody i noszone je w większości w czasie upałów. Japonki dotarły do zachodnich kultur głównie po II wojnie światowej. Żołnierze przywozili je do domu jako pamiątkę z Japonii i styl ten dość szybko się przyjął. Wkrótce tanie wersje japonek z gumy stały się popularne niezależnie od wieku i płci.

Co było dalej? O współczesnych japonkach – w poniedziałek.

Uwaga! Kolejne rabaty!

Już jest – kolejna promocja. Tylko do 18 kwietnia w naszym sklepie możecie skorzystać z rabatu na buty renomowanej firmy ECCO. Do wyboru damskie balerinki i męskie półbuty. Na co się zdecydujecie?

Balerinki z kwiatkiem

Wybierając balerinki otrzymacie obuwie wykonane ze skóry naturalnej, najwyższej jakości. Z miękkim wnętrzem, wyściółką zapewniającą odpowiednią temperaturę przez cały dzień. Tak, aby chodziło się lepiej. Dzięki bezpośrednio wtryskiwanej podeszwie będziecie się zawsze czuć stabilni. A żeby było ładniej – na przodzie dodany jest kwiatek.

Pamiętacie niedawne wpisy o butach do biura? Oto i one: link.

Eleganckie półbuty

To rzecz dla panów. Wygodne męskie półbuty, także firmy ECCO. Oczywiście – ze skóry. Na zewnątrz łączą zalety skóry licowej z nabukową. Do tego – dwie wkładki, które mogą być używane na zmianę. Po co? Po to, żeby dostosować buta do różnych okazji. Specjalna, perforowana wkładka zapewnia idealny klimat przez cały dzień. Także wtedy, kiedy siedzicie w pracy. A podeszwy z wkładkami TPU zapewniają elegancję przez długie lata.

To dobre buty do jasnego garnituru. Pisaliśmy o tym jakiś czas temu. Oferta – tutaj.