Jakie buty na Sylwestra?

Zbliża się noc Sylwestrowa, szampańska zabawa i taniec nawet do białego rana. Bardzo ważnym elementem stroju są oczywiście buty. Przede wszystkim powinny być wygodne, ponieważ musimy w nich przetańczyć całą noc. Wygląd też ma bardzo istotne znaczenie dlatego muszą być odpowiednio dobrane do kreacji. Pamiętajmy, do ekstrawaganckiej sukienki buty powinny być jak najbardziej proste w formie, kroju jak i fakturze.

Natomiast do prostej sukienki polecamy buty bardziej ozdobne, imitacje węży bądź w inne wzory,  oraz najmodniejsze w tym sezonie lakierki.

Dla tych niezdecydowanych proponujemy coś specjalnego, bardzo efektowne czółenka silikonowe połączone z lakierowaną skórą, które dopasują się do każdej stopy i kreacji.


Dla panów klasyczne czarne skórzane buty, bądź ekstrawaganckie lekko lakierowane stylizowane na styl angielski.


W takich butach będziecie Państwo nie tylko świetnie się bawili, ale zrobicie piorunujące wrażenie, które pozostanie na długo w pamięci.

Jak skutecznie dbać o buty?

Obuwie to podstawa dobrego ubioru. Czyste i zadbane są oznaką elegancji i klasy, brudne i zaniedbane nawet przy najmodniejszych stylizacjach mogą popsuć całe wrażenie.

Zbliża się okres zimowy. Szczególnie w tej porze roku jak i obecnie jesienią, należy zadbać o swoje obuwie aby długo służyło swojemu właścicielowi i ładnie wyglądało.

Buty skórzane nie są odporne na wodę, nie lubią jej – z wyjątkiem kaloszy, dlatego tak ważna jest ich konserwacja. Służą do tego odpowiednie pasty i impregnaty do różnych gatunków skóry. Buty należy zakonserwować już przed pierwszym założeniem.

Jak prawidłowo zadbać o buty ze skóry licowej?

SKÓRA LICOWA – przede wszystkim jeżeli są zabrudzenia lub sól należy je usunąć wilgotną szmatką. W razie przemoczenia buty wysuszyć najlepiej w temperaturze pokojowej. Ważne, aby nie przekraczać 40 stopni Celcjusza. Nigdy nie susz ich pod kaloryferem! Następnie należy wypastować je dobrą pastą (bezbarwną albo w kolorze odpowiadającym kolorowi butów), która posiada formułę wodoodporną. Pozostawić na 10 minut i wypolerować szmatką lub szczotką.

ZAMSZ I NUBUK – zamszowe zabrudzone buty oczyścić szczoteczką do zamszu, a następnie przeczesać włos w jednym kierunku dwustronną szczotką, nadającą się również do nubuku. Zaimpregnować pastą bezbarwną bądź w kolorze. Można zastosować również typowy impragnator uniwersalny do każdego rodzaju skóry.

Pamiętaj dobra pasta przedłuża żywotność obuwia (jego skóry). Nie należy stosować past samopołyskowych i samonakładających ponieważ wysuszają i niszczą skóry. Nie oszczędzaj na paście, ta słabej jakości nie będzie odpowiednio chroniła obuwia.

Polecamy pasty i impregnaty znanej niemieckiej firmy Collonil. Są sprawdzone i skuteczne. Sprzedajemy je naszym klientom od lat, warto spróbować!


Zapraszamy http://www.evega.pl/firm-pol-1256556905-Collonil.html

Pasty collonil

Pokaż mi swoje buty, a powiem Ci, kim jesteś – o pastowaniu i polerowaniu skórzanych butów

Wielu ludzi wciąż zapomina o tym, że ładne – zadbane i wypolerowane buty stanowią ważny, jeśli nie najważniejszy, element stroju. Wydajemy masę pieniędzy na ubrania, poświęcamy mnóstwo czasu i uwagi na to, by dobrze i gustownie skompletować swój ubiór, ale wciąż wielu z nas nie nauczyło się podstawowej zasady – że to buty tak naprawdę najwięcej mówią o noszącym je człowieku. Tutaj spełnia się maksyma: pokaż mi swoje buty, a powiem Ci, kim jesteś.

Jak sprawić by buty nie wyglądały na zużyte zaledwie kilka godzin po ich zakupie? Jest na to kilka sprawdzonych sposobów, które z łatwością możesz zastosować sam, we własnym domu, a Twoje buty będą wyglądać, jakby czyścił i polerował je profesjonalista.

1. Zanim zabierzesz się do jakichkolwiek czynności związanych z pielęgnacją obuwia, rozłóż na podłodze stare gazety lub papierowe ręczniki w miejscu, gdzie zamierzasz pastować buty. Uchroni to Twoją podłogę przed zabrudzeniem pastą.

2. Następnie wyczyść kurz i brud z butów za pomocą specjalnej szczotki do czyszczenia obuwia lub wilgotnej szmatki.

3. Wybierz pastę woskową lub pastę w kremie, odpowiednią do butów, które zamierzasz wypastować.

4. Używając szczotki do pastowania obuwia nałóż pastę równomiernie na powierzchnię skóry. Następnie wykonuj szczotką koliste ruchy do momentu uzyskania matowej powłoki na całej powierzchni skóry. W trudno dostępnych, zbyt ciasnych na szczotkę do pastowania, częściach butów możesz w tym celu użyć starej szczoteczki do zębów. Jeśli obcasy Twoich butów są wykonane również ze skóry, nie zapomnij o naniesieniu pasty także na nie.

5. Odczekaj około 15 minut, aż pasta dobrze wsiąknie w skórę butów.

6. Teraz możesz zabrać się za polerowanie butów. Najpierw użyj miękkiej szczotki do polerowania obuwia – długimi ruchami, odrywając szczotkę przy końcu poleruj buty miejsce koło miejsca – to pomoże wydobyć blask świeżo wypastowanych butów. Następnie użyj czystej bawełnianej szmatki (może to być np. stara skarpetka lub kawałek bawełnianej koszulki), chwyć szmatkę rękami na dwóch jej końcach i wypoleruj buty. Tym sposobem sprawisz, że Twoje buty będą lśnić jeszcze bardziej.

Jeśli nie masz zbyt wiele czasu, żeby wykonać wszystkie powyższe punkty, w awaryjnych przypadkach możesz posłużyć się specjalnymi gąbkami do polerowania obuwia.
Nie poleruj butów z zamszu czy innych nie skórzanych materiałów. I na koniec jeszcze jedna rada – pamiętaj, że płynne pasty szybciej wysychają na powierzchni skóry, przez co mogą prowadzić do popękania skóry.

Made in USA

Jak się chodzi w Ameryce? Coraz częściej w butach made in USA. Robionych ręcznie, jak za czasów Theodora Roosevelta. Tak przynajmniej twierdzi reporter dziennika New York Times, który opowiada o producentach takich butów.

Zdaniem cytowanego w tekście Joe Merrilla, trzydziestoczterolatka z miasteczka Port Washington w Wisconsin, nauka zawodu trwa około roku. Dopiero wówczas z kawałków skóry i innych materiałów tworzyć można buty na poziomie. Sam Merrill zajmuje się tym od trzech lat i uważa się za pełnego profesjonalistę.

Jeszcze kilka lat temu dla takich jak on perspektywy były marne. Powiedzenie, które krążyło w jego fabryce mówiło, że wraz ze śmiercią kolejnego sześćdziesięcioletniego emeryta odchodzi kolejny klient. W katastrofalnym, czwartym kwartale 2008 roku firma musiała nawet zwolnić 8 proc. zatrudnianych ludzi. Perspektywy były tak czarne, jak czarna pasta do butów. W tamtym czasie tylko 1 proc. wszystkich butów sprzedawanych w USA pochodziło z tego kraju.

źródło: nytimes.com

Dzisiaj wszystko wygląda inaczej. Firma zatrudnia nowych ludzi, od stycznia 2010 aż 118 osób. Przez ręce każdej z nich przechodzi nawet do 400 par butów dziennie w procesie, który obejmuje 220 kolejnych etapów: od przygotowania skóry po ostatnie polerowanie. Gotowa para kosztuje, bagatela, 325 dolarów. Ceny innych ręcznie robionych butów mogą dochodzić nawet do 600 dolarów za parę.

Dlaczego ludzie gotowi są płacić takie pieniądze za obuwie? To proste – dobry but, jeśli jest właściwie traktowany, może służyć nawet przez 20 lat.

Jak doszło jednak do tego, że importujący masowo tanią chińszczyznę Amerykanie zaczęli kupować buty produkowane przez rodzime firmy? I płacić za nie dziesięć razy więcej? W przypadku opisywanej przez New York Times’a firmy przyczyną zmiany był inwestor, który przejął przedsiębiorstwo w 2008 roku. Nowy właściciel zatrudnił nowego szefa, który odważył się na: wprowadzenie nowych krojów, użycie nowych wzorów i eksperymenty estetyczne. Ale również przywrócenie modeli, które kiedyś były popularne, a później zostały zapomniane. Te ostatnie okazały się strzałem w dziesiątkę – znalazły się na topie listy najlepiej sprzedających się butów.

Jaki wniosek wyciągnąć można z tego tekstu? Po pierwsze: zawsze warto płacić za dobre buty. Po drugie: trwałe i dobrze zaprojektowane buty są zawsze dobrym pomysłem. I po trzecie: warto się zmieniać i dostosowywać do nowych trendów pamiętając o tym, co zostało w przeszłości.

O ręcznie robionych butach możecie poczytać tutaj.

Uwaga! Kolejne rabaty!

Już jest – kolejna promocja. Tylko do 18 kwietnia w naszym sklepie możecie skorzystać z rabatu na buty renomowanej firmy ECCO. Do wyboru damskie balerinki i męskie półbuty. Na co się zdecydujecie?

Balerinki z kwiatkiem

Wybierając balerinki otrzymacie obuwie wykonane ze skóry naturalnej, najwyższej jakości. Z miękkim wnętrzem, wyściółką zapewniającą odpowiednią temperaturę przez cały dzień. Tak, aby chodziło się lepiej. Dzięki bezpośrednio wtryskiwanej podeszwie będziecie się zawsze czuć stabilni. A żeby było ładniej – na przodzie dodany jest kwiatek.

Pamiętacie niedawne wpisy o butach do biura? Oto i one: link.

Eleganckie półbuty

To rzecz dla panów. Wygodne męskie półbuty, także firmy ECCO. Oczywiście – ze skóry. Na zewnątrz łączą zalety skóry licowej z nabukową. Do tego – dwie wkładki, które mogą być używane na zmianę. Po co? Po to, żeby dostosować buta do różnych okazji. Specjalna, perforowana wkładka zapewnia idealny klimat przez cały dzień. Także wtedy, kiedy siedzicie w pracy. A podeszwy z wkładkami TPU zapewniają elegancję przez długie lata.

To dobre buty do jasnego garnituru. Pisaliśmy o tym jakiś czas temu. Oferta – tutaj.

Jak przechowywać buty?

Buty to nie kartofle, nie da się ich po prostu wrzucić do piwnicy, zamknąć drzwiczki i zapomnieć do kolejnej zimy (albo lata). Żeby służyły przez wiele sezonów, powinny być zadbane. A to oznacza odpowiedni sposób przechowywania.

Wymagania nie są wysokie, ale warto próbować im sprostać. Dlaczego? Bo to się zwyczajnie opłaca – dodatkowy sezon użytkowania wart jest niewielkiego zachodu. Zwłaszcza, kiedy ten zachód dotyczy przechowywania obuwia. Oto pięć punktów, których wypełnienie przybliży was do ładnych i trwałych butów:

1. Konserwacja. Wydaje się, że nowe buty można po prostu założyć i używać. To błąd! Zaraz po zakupie warto buty zakonserwować i w ten sposób uodpornić je na działanie deszczu czy błota.

2. Wypychanie. Kiedy kupujemy buty, zwracamy uwagę na ich kształt. A później przestaje nas to interesować. Jeśli jednak chcemy, żeby nasze buty były takie, jak po wyjściu ze sklepu, wypychajcie je starymi papierami i gazetami. W ten sposób uchronicie je przed deformacją.

3. Przechowywanie właściwe. Zakonserwowane buty dobrze jest trzymać w takim miejscu, w którym będą mogły oddychać. Plastikowe worki, pudełka czy ciasne miejsca są niedopuszczalne. Polecamy za to woreczki z naturalnego materiału.

4.Bez chemikaliów. Skóra, jak to skóra – nie lubi chemii. Dlatego trzeba bardzo uważać, żeby nie doszło do kontaktu butów z perfumami albo lakierem do włosów. Chyba, że lubimy buty z przebarwieniami.

5. Po deszczu. Nie należy stawiać butów przy grzejniku czy kaloryferze. Dlaczego? Bo wysoka temperatura może sprawić, że skóra zacznie pękać. Buty powinny schnąć w temperaturze pokojowej.

Pięć rad, które nie wymagają wysiłku, a które mogą sprawić, że buty będą służyły dłużej. Proste? Pewnie, że proste!

Najbuty – sportowe, kudłate, popularne

Na dobry początek tygodnia – kolejne trzy przykłady z cyklu Najbuty. Czy  zastanawialiście się kiedyś które buty sprzedawały się najlepiej?

Buty najbardziej podobne do ludzkiej stopy

Niby są, ale ich nie ma. Co nie znaczy, że chcielibyście mieć taką stopę. Co innego takie buty. Może nie nadają się do biura albo na wyjście do teatru, ale żeby zszokować znajomych? Znakomite. Dla porządku warto dodać, że wyprodukowała je firma Nike.

Najbardziej kudłate buty ever

To prawda – dobre buty muszą być ze skóry. Ale kto powiedział, że ma to być skóra przetworzona? Producent tych butów uznał, że nie ma co tracić czasu w procesie produkcji i stworzył je tak, po prostu. W sam raz na zimowe wieczory przy kominku, prawda?

Najlepiej sprzedające się buty sportowe

Sprzedaż butów mierzy się w bardzo dużych liczbach. Jak dużych? Setkach milionów, w niektórych przypadkach. Oto buty Converse all star – najlepiej sprzedające się w historii tenisówki. W sprzedaży od II wojny światowej ciągle cieszą się popularnością. Do tej pory wyprodukowano ich 750 milionów par.

Buty vs. kolory

Buty kontra kolory to nierówna walka. Dlaczego? Bo kolory są zawsze na wygranej pozycji. Buty dobrane w niewłaściwy sposób mogą wprawdzie zniszczyć każde zestawienie barw, ale w ostatecznym rozrachunku to właśnie one zostaną za to obarczone winą. I słusznie. Bo dobór butów pod kątem kolorów to podstawowa kwestia.

Co zrobić, żeby zrobić to, jak należy? Wystarczy przestrzegać kilku zasad, z których podstawową jest podążanie za kołem barw. To koncept używany przez artystów do zestawiania odpowiednich kolorów. Ułożone w odpowiedni sposób pozwalają wybrać takie, które ze sobą współgrają lub przeciwnie – które są kontrastowe. Dzięki takiej pomocy naukowej, możliwe będzie dobranie butów w taki sposób, aby wizerunek był bardziej harmonijny.

O czym jeszcze pamiętać dobierając kolor butów?

Po pierwsze – buty czarne pasują niemal do wszystkiego za wyjątkiem barw pastelowych i niektórych odcieni brązu. Ale nawet wtedy, jeśli tylko czerń pojawia się gdzieś na ubraniu – buty będą pasowały.

Po drugie – buty brązowe współgrają z beżami, pomarańczą, zielenią i kolorami ciemnymi. Te w jaśniejszym odcieniu pasują do błękitów i bieli. No i oczywiście do brązów.

Po trzecie – buty w kolorze kremowym są idealne do stroju białego, jasnego i pastelowego.

Po czwarte – buty srebrne to pastele, biel, czerń, błękit i purpura.

Po piąte – buty szare współgrają z czernią, kolorem niebieskim, szarym, czerwonym i niektórymi odcieniami żółtego.

Po szóste – złoty buty to zieleń, czerwień, biel i czerń.

Proste? Jeśli tak, to nie warto czekać. Trzeba wybrać się na zakupy i spróbować!

Buty na wiosnę – cz. 3

Wiosna to ryzyko. Ryzyko, które najlepiej smakować w dopasowanych do pory roku butach. Takich, które całą swoją istotą mówią – zima się skończyła!

Może się zdarzyć, że zmarzniecie w marcowy wieczór spacerując w sandałach po mokrym chodniku zlanym wiosennym deszczem. I może się zdarzyć, że będzie trzeba założyć zimowe buty jeszcze długo po oficjalnym końcu zimy (albo tuż przed, tak jak dzieje się teraz). To normalne, naturalne, zwyczajne. Pogoda ma do siebie to, że jest zmienna. Szczególnie w Polsce.

Ale to nie znaczy, że na wiosnę należy zapominać o butach, które wyglądają tak, jak buty wiosenne. I są dopasowane do wiosennego ubrania. W grę wchodzą więc sandały, czółenka czy półbuty. Dozwolone są formy lekkie i w kwiatowe wzory. Albo wykonane z delikatnej skórki.

Przykładowo, lekkie czółenka sprawdzą się znacznie lepiej do jasnych spodni lub lekkiej spódnicy niż ciężkie, brązowe albo czarne kozaki pod kolano. Wszystkie te buty, które świetnie wyglądają z długimi płaszczami czy ciemnymi, ciepłymi zimowymi ubraniami powinny wylądować w szafie.

A jeśli boicie się nawrotu wrednej, mroźnej i śnieżnej zimy, zaopatrzcie się w jedną parę butów wielosezonowych. Takich, które można nosić i przy lekkim mrozie i przy kilkunastu stopniach ciepła. Nikt nie powiedział przecież, że półbuty są zabronione wiosną, prawda?

Jak dbać o buty ze skóry?

Z początkiem wiosny wszystkie zimowe buty idą do szafy. A na ich miejsce wskakuje obuwie lżejsze i bardziej przewiewne. O które trzeba odpowiednio zadbać, bo woda w kałużach może być równie niebezpieczna dla skóry co śnieg i sól.

Od czego zacząć? Kiedy kupisz nowe buty, zadbaj o to, żeby były odporne na zmiany pogody. Możesz wykorzystać sprej, który dostaniesz w sklepie obuwniczym. Mniejsze znaczenie ma producent takiego spreju, większe – ilość warstw, które nakładasz. Postaraj się, żeby było ich kilka. Trzy powinny wystarczyć. Zwróć też uwagę na to, czy wszystkie miejsca pokryte są równie dokładnie. Powtarzaj procedurę regularnie. Jeśli o tym zapomnisz, skóra, z których zrobione są buty może wyschnąć i popękać.

To oczywiście tylko pierwszy krok. Następnym powinno być użycie środków, które pozwolą Ci zmiękczyć skórę butów do takiego poziomu, jak zaplanowany przez producenta. Użyj pasty i wcieraj ją powoli za pomocą miękkiej ściereczki. Miękkiej, a więc i czystej. Buty kosztują znacznie więcej niż kawałek materiału, więc nie wahaj się go poświęcić.

Uważaj, żeby nigdzie nie zostały ślady pasty. Usuń jej nadmiar, jeśli są takie miejsca. I zwróć uwagę na skład – butą najlepiej służą produkty naturalne, bez żadnej chemii. W końcu skóra również nie powstaje w laboratorium.

A teraz ważna sprawa: po wypastowaniu butów pozwól im trochę odpocząć. Dwanaście godzin jest czasem optymalnym. Najlepiej więc zabierać się za pielęgnację obuwia wieczorem – żeby rano mieć buty gotowe do chodzenia.

Po powrocie do domu czyść buty z zabrudzeń. Nawet jeśli Ci się nie chce. Każdy brud na skórze skraca jej życie, więc warto zdobyć się na niewielki wysiłek związany z użyciem szczotki do butów.

I pamiętaj – jeśli zadbasz o swoje buty, one zabiorą Cię wszędzie tam, gdzie chcesz.