Mocne. Gorrrące. Kobi Levi i jego najnowszy projekt obuwniczy

Pisaliśmy o nim przy okazji zwierzęcych konotacji w świecie obuwniczego designu. Dziś wracamy do jego projektów – bo warto! Sami zobaczcie:

buty kobi levi banana slip

źródło: kobilevidesign.blogspot.com

Przypomnijmy: projektant nazywa się Kobi Levi, ma 36 lat i pochodzi z Izraela. Jest absolwentem Bazalel Academy of Art. & Design w Jerozolimie. Współpracuje z Izraelskimi oraz międzynarodowymi firmami, przez pięć lat był projektantem Skinsfootwear. Pracował także nad modelami do „masowej” produkcji we Włoszech, Chinach i Brazylii. Jego prace są prezentowane na różnych wystawach w Tel-Awiwie, Jerozolimie, Tokio, Weronie, St Etienne i Berlinie.

Projektant ma nieograniczoną wyobraźnię, jeśli chodzi o kształt i wygląd butów. Jego buty inspirowane są zwierzętami, baśniami, przedmiotami codziennego użytku. Każada para butów to małe dzieło sztuki. Dodajmy za projektantem – dzieło sztuki, które można nosić, z którym można żyć, a nie tylko oglądać jako eksponat na wystawie np. w muzeum. Kobi Levi pomysły czerpie również „z ulicy”, jak choćby w tym przypadku:

źródło: kobilevidesign.blogspot.com

Której z nas nie zdarzyło się wejść butem w pozostawioną przez kogoś na ulicy gumę do żucia… Czy pomyślałybyście, że taka niezbyt miła (i w efekcie mało estetyczna) przygoda może stać się inspiracją do powstania designerskich butów? Projekty Levi’ego zawsze są trochę humorystyczne, wyrażają unikalny punkt widzenia projektanta na temat obuwia.

W zeszły wtorek na swojej stronie internetowej Kobi Levi umieścił zdjęcia najnowszego projektu zatytułowanego „Coffee?”

buty kobi levi coffee

źródło: kobilevidesign.blogspot.com

kobi levi coffee

źródło: kobilevidesign.blogspot.com

Wykonane ze skóry buty wyglądają jak dzbanek, z którego wylewa się czarny płyn – kawa. Stróżka „kawy” stanowi obcas buta, natomiast spodem obcasa jest kałuża wylanego płynu.

Jak dla nas to kolejny, genialny, fascynujący, awangardowy projekt Kobi’ego! A Wy co o nim myślicie? Piszcie! A my idziemy zaparzyć kawę…

Tukany, łabędzie i pelikany – czyli jak sztuka z użytkowością w parze idą

W poniedziałek pisaliśmy o „zwierzęcych” konotacjach w świecie obuwniczego designu. Dziś temat kontynuujemy. O ile jednak przykłady, które zaprezentowaliśmy na początku tygodnia mogły wywołać raczej negatywne odczucia – od szoku czy zdziwienia, po zniesmaczenie i wstręt – o tyle projekty, które chcemy zaprezentować dziś emanują pozytywną energią. Zobaczcie sami:

źródło: kobilevidesign.blogspot.com

Kobi Levi – autor „Ptasiej kolekcji” damskich butów jest absolwentem Bazalel Academy of Art. & Design w Jerozolimie. Jest freelancerem, współpracuje z Izraelskimi oraz międzynarodowymi firmami, przez pięć lat był projektantem Skinsfootwear. Pracował także nad modelami do „masowej” produkcji we Włoszech, Chinach i Brazylii.
Jego prace są prezentowane na różnych wystawach w Tel-Awiwie, Jerozolimie, Tokio, Weronie, St Etienne i Berlinie.

źródło: kobilevidesign.blogspot.com

Co było inspiracją do stworzenia tej niezwykłej kolekcji butów? Pytany o to projektant odpowiada: „Nie jestem ornitologiem, po prostu kocham zwierzęta, uważam, że są bardzo fascynujące, inspirujące. Pewnego dnia zobaczyłem na ulicy ptaka, przyglądałem się mu i nagle po prostu wyobraźnia podsunęła mi projekt buta, z obcasem w kształcie dzioba i resztą buta w kształcie ciała ptaka.”
Levi o projektach swoich butów mówi, że myśli o nich jak o rzeźbie, którą można nosić na nogach, jak o dziele sztuki, z którym ma się możliwość nie tylko obcować, ale po prostu z nią żyć. Zdaniem projektanta buty powinny być „żywe” nie tylko podczas noszenia, ale także wtedy kiedy nie są na stopach – w przeciwieństwie do ubrań, które „żyją”, istnieją tylko, wtedy gdy są noszone.

źródło: kobilevidesign.blogspot.com

„Buty są dla mnie materiałem, za pomocą którego mogę wyrazić pewne idee, myśli” – mówi Levi – „Każdy nowy projekt zaczyna się w momencie, gdy idea, pomysł czy jego obraz pojawiają się w moich myślach”. Połączenie tego obrazu z butami tworzy nową hybrydę – kolejny zrealizowany projekt: but-przedmiot-rzeźba. Efekt końcowy jest zwykle humorystyczny, o unikalnym punkcie widzenia na temat obuwia.

Innym aspektem tworzenia jest realizacja projektu. Wszystkie elementy są wykonywane ręcznie w pracowni Levi-ego. Projektant jest bardzo małomówny jeśli chodzi o temat ceny każdej pary butów swojego projektu, przyznaje jednak, że czas, wysiłek, a także materiały potrzebne do stworzenia takich butów-rzeźb wiele kosztują.

Do niezwykłych projektów obuwniczych autorstwa Kobi’ego Levi’ego z pewnością będziemy jeszcze wracać. Są one rzeczywiście są małymi dziełami sztuki. I to sztuki jak najbardziej użytkowej!